Działaj dziś, żeby mieć wpływ na jutro

Zdrowie i uroda

Szkła kontaktowe i płyny

Dziś postanowiłam podzielić się w z Wami moimi doświadczeniami ze szkłami kontaktowymi.

DSC09443.JPG

Otóż kontakty noszę odkąd w liceum zaczęłam trochę więcej pływać i moja wada wzroku sprawiała, że nie widziałam zegara, ani rozpisanych na tablicy treningów. Do tego od zawsze należę do tych, co lubią wygodne i proste rozwiązania.

Pomimo, że okulary u wielu osób bardzo mi się podobają, ja sama wolę siebie bez nich. Dodatkowo łatwo jest w nich prowadzić auto i ogólnie ma się wrażenie "oczu bez wad". Tak to postrzegam. Odkąd noszę szkiełka czuję się jak bym miała całkiem "normalne" oczy.

Żeby nie było, nie wszystko jest takie kolorowe. Jak ze wszystkim w życiu, najtrudniej jest na początku. Są osoby, które już na samą myśl dotykania swojego oka mają drgawki (znam taką). Niektórym trudno jest się nauczyć samej obsługi, czyli zakładania i zdejmowania. Pierwszy raz bezwzględnie powinien mieć miejsce pod okiem specjalisty, który udzieli nam dobrych wskazówek i pomoże w razie potrzeby. Ja do dziś pamiętam jak bardzo mrugałam oczami i jak mi łzawiły przy pierwszej aplikacji. Potem w domu było chyba jeszcze trudniej, a dziś mogę to robić dosłownie po ciemku. Kwestia wprawy i wyczucia odpowiedniej metody dla siebie. Dziś wystarczy poszperać na YT i w mig można znaleźć mnóstwo filmów instruktażowych. Ja osobiście zakładam szkiełka tak, że nakładam soczewkę na palec wskazujący prawej ręki, łapię górną powiekę palcem środkowym lewej ręki i ją unoszę, a palcem serdecznym prawej ręki lekko ściągam dolną powiekę w dół. I przytykam soczewkę do tęczówki. Już. Trwa to może 3 sekundy. Trzeba przy tym pamiętać o kilku rzeczach:

*trzeba mieć świeżo umyte ręce

*osuszyć ręce czymś, co nie zostawi nam "farfocli" na dłoniach

*przed nałożeniem soczewki na oko należy koniecznie sprawdzić, czy jakieś "ciało obce" nie znajduje się na soczewce (np. drobny pyłek), bo jeśli założymy soczewkę z dodatkowym bagażem, możemy nabawić się infekcji, nie wspominając o tym, że będzie nas okrutnie bolało oko

Gra jest warta świeczki. Chwała temu kto wymyślił to doskonałe narzędzie.

Z bardziej śmiesznych, nie mniej życiowych sytuacji:

*Soczewka spadła mi ostatnio z oka w pracy, prosto na biurko (suche oko i dużo godzin przed kompem:))

*Soczewka "zgubiła* mi się kiedyś na basenie jak nurkowałam (zdarza się to często jeśli się skacze do wody na główkę)

I wiele innych sytuacji, których już pewnie nie pamiętam, bo moja przygoda trwa już 15 lat:)

Aby uniknąć problemów:

*Warto mieć zawsze zapasowe soczewki w domu i okulary przy sobie (sytuacje patrz wyżej)

*Lecąc w świat, pamiętajmy o zabraniu zapasowej pary soczewek (patrz wyżej), chyba że lubimy nosić też okulary, lub wybieramy się do kraju, gdzie wiemy, że kontakty są tak powszechne i tanie jak w Polsce. 

Co do samego zakupu.  Ja przez jakiś czas używałam soczewek miesięcznych Johnson & Johnson Surevue:

kjnhkhjk.PNG

To od nich zaczęła się moja soczewkowa przygoda i płaciłam wtedy za nie bardzo dużo u osiedlowego optyka, około 130 zł za takie opakowanie jak na obrazku, zawierające 6 szt. Do tego kupowałam płyn 360 ml, za około 70 zł. Krocie.

Od kilku lat przerzuciłam się na szkła Bausch & Lomb Soflens 59. Też miesięczne i też 6 szt. w opakowaniu.

Ja swoje kupuję w sklepie internetowym:

http://www.bezokularow.pl/

Dodatkowo mam zniżkę, bo sklep jest partnerem:

http://www.mylyconet.com/izabelareinke/

Warto się zapisać do Newslettera, bo zdarzają się dodatkowe rabaty, lub darmowa przesyłka. Polecam ten sklep również dlatego, że bardzo szybko realizują zamówienia i jest możliwość odbioru osobistego w kilku miastach w Polsce.

Co do samej firmy, czy rodzaju szkieł. Tutaj trzeba się zdać na własne odczucia i niestety testy.

Ja przetestowałam kilka firm i kilka rodzajów (jednodniowe i miesięczne) i przez te wszystkie lata zawsze wracam do moich ulubionych Soflens Comfort. Moje oczy je "lubią" i dobrze tolerują. Czego np. nie mogę powiedzieć o Air Optix, czy Focus (te miałam nawet jednodniowe i niestety nie wytrzymałam nawet pół dnia, ciągle miałam wrażenie, że mam coś na oczach). Nie sprawdziły mi się też te firmowane przez salony Vision Express. Zostaję więc przy tych, które mnie nigdy nie zawiodły. Tym bardziej, że cena jest rewelacyjna (na ceneo już od niecałych 30 zł za opakowanie).

Polecam zakupy przez Lyoness- jest mnóstwo salonów optycznych w całej Polsce, można w Lyoness zamówic bony do Vision Express ze zniżką lub tak jak ja, kupić soczewki na bezokularow, logując się najpierw przez swoje konto Lyoness, żeby dostać cashback:)

Jeśli planujecie podróż (zwłaszcza samolotem), warto się zaopatrzyć w mały płyn, zwłaszcza jeśli lecicie samolotem, np. tylko z bagażem podręcznym (tu trzeba poczytać o warunkach dla poszczególnych linii lotniczych, bo może być różna pojemność dla dozwolonych płynów). Ja miałam ostatnio taki zestawik pod Ryanair:

Przechwytywanie.PNG

 

Poniżej wrzucam moje ostatnie, udane zakupy:

DSC09417.JPG

* opakowanie soflens comfort 59, 6 szt.

* 2 x płyn Renu Multiplus 360 ml (łącznie 640 ml)

* płyn Zeiss 100 ml (podręczny do torebki i na krótkie wyjazdy)

Za to wszystko zapłaciłam nieco ponad 120 zł 

Gdyby ktoś był zainteresowany szczegółami na opakowaniu Renu:

Przechwytywanie4.PNG

 

Przechwytywanie3.PNG

DSC09453.JPG

W każdym opakowaniu płynu (mały czy duży) znajdują się zawsze też pudełeczka. Niektóre są bardziej poręczne, inne mniej, jednak warto je często zmieniać. 

Ode mnie to tyle. Jeśli  macie pytanie, piszcie w komentarzach:)