Działaj dziś, żeby mieć wpływ na jutro

Podróże

Hiszpania po mojemu

Dzisiaj kilka fotek. Lloret de Mar w marcu 2013. U nas jeszcze śniegi, Costa Brava rozkwitało już pięknie.

2013-03-25 11.04.07.jpg2013-03-25 11.51.29.jpg

20130328_115452.jpg

Wiosnę czuć było z każdym oddechem morskiego  powietrza i każdym krokiem, po jeszcze trochę wilgotnym, ale już rozgrzanym od pierwszych promieni słońca piasku.

20130325_115315.jpg

Miejscowość jest przepiękna. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Nie da się ukryć, że w sezonie roi się od imprezującej młodzieży. Jest gwarno i tłumnie. Dyskoteki, kluby można znaleźć co kawałek. To taka mała Ibiza.

20130327_183706.jpg

Poza sezonem kręci się tu więcej starszych zwiedzających. Jest spokojnie i można wspaniale wypocząć. Plaże są przepiękne. Jedna duża, w samym sercu Lloret, druga oddalona nieco od centrum, za to z piękną promenadą. Mozna tu spotkać spacerujące rodziny, amatorów joggingu oraz czytających w spokoju "ławkowiczów". Ja miałam okazję obserwować drużynę piłkarską podczas treningów.

2013-03-26 11.12.45.jpg

2013-03-26 11.26.42.jpg

Podsumowując jest to miejsce dość uniwersalne. Młodzi chętnie zabalują w nocy, by potem odespać taneczną noc na jednej z pięknych plaż. Starsi pospacerują, napawają się widokiem czasem niespokojnego morza, by potem wypić pyszna kawę w pobliskiej kawiarni. Znajdzie się i coś dla rodzin z małymi dziećmi. Jest tu kilka pięknych placów zabaw. Dzieciaki mogą pobiegać i  wzskakać się w międzynarodowym towarzystwie. Dla mnie super.

20130328_102444.jpg